Od kilku lat zauważyć można bardzo znaczny wzrost dodawania podświetlenia RGB do różnorakiego sprzętu komputerowego. Czy to do peryferii, takich jak myszki, klawiatury i słuchawki, a nawet do samej obudowy i tego, co się w niej znajduje. Postarajmy się przyjrzeć bliżej argumentom za i przeciw tej technologii.
Co oznacza skrót RGB?
Oświetlenie RGB swoją nazwę bierze od pierwszych liter trzech podstawowych barw, czyli: czerwony – (R)ed, zielony – (G)reen oraz niebieski – (B)lue. Z mieszania tych trzech kolorów można otrzymać dowolną barwę pochodną.
Podświetlenie cieszy oko?
Wiemy już, co oznacza skrót RGB. Jednak po co tak właściwie jest nam potrzebne oświetlenie klawiatury lub myszki? Pierwszym argumentem może być to, że każdy z nas zapewne chciałby, aby nasze stanowisko komputerowe wyglądało najlepiej, jak to tylko możliwe. Zależnie od użytkownika, mieniące się we wszystkich kolorach tęczy urządzenia mogą bardzo przypaść nam do gustu.
Spoglądając na rynek, zobaczymy mnogość produktów wyposażonych w diody LED od producentów takich jak Razer, SteelSeries, HyperX czy innych. Najlepsze produkty na rynku posiadają nawet autorskie, dedykowane oprogramowanie utworzone w celu nadania użytkownikom możliwości dopasowania parametrów sprzętu wedle własnych preferencji. W programach takich można, na przykład, zmieniać kolory oświetlenia, korzystanie z różnych efektów, dostosowywanie DPI myszki czy tworzenie własnych makr.
Wygoda użytkowania w nocy
Kolejnym zastosowaniem podświetlenia RGB jest na pewno zwiększenie komfortu korzystania ze sprzętu w godzinach nocnych. Możliwość widzenia klawiszy podświetlanych z pewnością ułatwi nam chociażby czynności tak podstawowe, jak pisanie na klawiaturze.